Żelowa podkładka pod nadgarstek

19 grudnia 2016
porady

Od dłuższego czasu trwa debata wśród ekspertów od ergonomii nad potrzebą korzystania z podkładek pod mysz z żelową podkładką pod nadgarstek. Jedna szkoła mówi, że dzięki temu nadgarstek jest odprężony i leży w swojej naturalnej pozycji, co przekłada się na komfort pracy. Druga strona sugeruje, że takie podkładki powodują nadmierne rozluźnienie nadgarstka podczas korzystania z myszy i pisania (w przypadku podkładek żelowych przed klawiaturę). Efektem czego, zamiast zmniejszenia ryzyka urazów tunelu nadgarstka, jest zwiększenie ryzyka urazów na skutek chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien (RSI – repetitive strain injury) w przypadku osób stale korzystających z takich podkładek.

 
Podparcie nadgarstka, szczególnie żelową poduszką z pewnością jest lepsze niż zupełny brak podparcia. Bez żadnego podparcia użytkownicy odczuwają często dużo szybsze zmęczenie dłoni i nadgarstka. Niepodparty nadgarstek może podczas pracy łatwo opadać poniżej linii klawiatury / myszy, co jest szczególnie niebezpieczne przy jednostajnej pracy.

 
Jednym z głównych argumentów przeciw żelowym podkładkom jest kąt, pod jakim nasze palce muszą naciskać klawisze myszy / klawiatury podczas pisania lub korzystania z myszy. Jeśli nasze dłonie są podparte, to aby wcisnąć klawisz musimy wykonać palcami ruch pod kątem, który dużo bardziej nadwyręża nasze ścięgna. W małej skali nie będzie to miało znaczenia, ale przecież nierzadko zdarza się, że przez pół dnia w pracy nieustannie piszemy. Oczywiście czytelnicy naszej strony pamiętają o przerwach w pracy! Z tego powodu wielu ekspertów od ergonomii zaleca korzystanie z podkładek żelowych tylko POMIĘDZY długimi sesjami ciągłego pisania lub klikania, np. w trakcie przeglądania internetu, ale już nie podczas pisania dokumentów czy grania.

 
Zelowa podkładka pomoże utrzymać nadgarstek w linii z przedramieniem, ale podczas korzystania z myszy przedramię i nadgarstek powinny pracować jako jedność. Ruch powinien być wykonywany z ramienia, a nie nadgarstkiem czy palcami. Chociaż najczęstszym schorzeniem w pracy biurowej poza kręgosłupem jest zespół cieśni nadgarstka, to kolejnym najczęściej zgłaszanym jest stan zapalny mięśnia czworobocznego spowodowany niewłaściwym korzystaniem z myszy.

 
Podsumowując, żelowa podkładka pod nadgarstek to całkiem niezły pomysł, szczególnie jeśli nie mamy żadnego innego podparcia. Warto pamiętać, że nie jest to rozwiązanie pozbawione wad i jak zawsze trzeba korzystać z tego narzędzia z rozmysłem. Jeśli planujesz intensywnie klikanie lub pisanie rób przerwy nie tylko od pracy, ale też od podkładek. Potrzeba użycia zbyt dużej siły do naciśnięcia przycisków i klawiszy może spowodować uszkodzenia podobne do zespołu cieśni nadgarstka, a do tego zachęcają nas żelowe podkładki.